Odebrałam dziś telefon od dyrekcji z domu dziecka,że przyjadą księża po paczki mikołajowe, no nareszcie...czkałam w stresie co usłyszę gdy je zobaczą, mniejsza o to, czym chata bogata... no Bogu dzięki, stres minął, ważne,że ks.dyrektor odjechał zadowolony. Broda mi nie urośnie od tego, że się podzielę z potrzebującymi, a wręcz przeciwnie, pozostało we mnie uśmiechnięte serce...:)) Dowiedziałam się przy okazji, że Dom Dziecka, dla którego zrobiłam paczki, jest wyróżnioną placówką w województwie...mówił mi to ks.dyrektor z d. dziecka, który otrzymał o danej placówce list od wojewody, miło mi było usłyszeć to wszystko...
Bóg schyla się ku nam, dotyka nas, a ludzie strzepują Go jak motyla i idą dalej...weszłam w refleksję, bo to co ostatnio mnie spotyka/praca,otoczenie,dom/jest zastanawiające...więc mówię Mu -Boże,potrzebuję Twojej pomocy! I Bóg stawia mi jedną, a potem drugą stronę ze słowami zachęty, a ja pytam siebie...czy umiałam się dobrze im przyjrzeć? Czy nadal będę płakać ( bo serce ma swoje racje, których rozum nie zna -używaj serca, aby świat był lepszy ) .Po co mi tu gadulstwo...w ciszy szukaj Boga. Dzięki Ci Panie za pomoc Twą, tak nadal cierpisz przez ludzi...pomocna była ta chwila dla mnie. Chciałam i znalazłam czas dla Ciebie...Ucz mnie Panie dostrzegać Ciebie i innych, niechaj nigdy nie stawiam się wyżej ponad drugich, a kiedy nawet płakać będę,niechaj mówię: - Dotknij mnie Boże, niech wiem,że tu jesteś...ze mną...jakie to piękne słuchać Twego głosu i rozmawiać z Tobą...unosić się do Ciebie Panie, rzucić w niepamięć choćby na chwilę wszystko...o Panie, ta chwila dla mnie - to łaska od Ciebie...Usiadłam aby napisać dziś to,bo każdy jest człowiekiem...siedzi we mnie natchnienie więc piszę bez względu na to co o mnie pomyślą. Byłoby śmieszne dla mnie nie wylać tego na str.pamiętnika,mając wciąż to pytanie na myśli,że co o mnie pomyślą ci,którzy to przeczytają...więc niech myślą co chcą. Bo, czy to nie śmieszne, przejmować się tym, co ludzie pomyślą, zamiast tym, do czego wzywa mnie Bóg?! To dziwne...iż ludziom tak prosto jest wyrzucić Boga, a także spośród siebie człowieka, a później dziwią się, dlaczego świat zmierza do piekła. Wierzymy w to co podają różne media, a podajemy wątpliwość w to, co mówi Pismo św. A czy to nie dziwne? Dziwne, bo ludzie mówią "Wierzę w Boga" i nadal idą za szatanem, który jak tak a propos wierzy w Boga. Jak łatwo osądzamy, a nie chcemy być osądzeni, to dziwne...Pomyśleć tylko,że każdy chciałby iść do nieba pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyć,cierpieć,myśleć,mówić ani robić cokolwiek co mówi Sł.Boże.A teraz, znowu pytanie:czy to nie dziwne?...To dziwne, że tyle na codzień śmiechu, dowcipów, które rozprzestrzeniają się jak nieokiełzany ogień,posyłamy je dalej, dalej... a gdy przyjdzie wspomnieć o Bogu,ludzie dwa razy zastanawiają się czy pomówić o Nim z innymi.
To dziwne, bo jak ktoś może być zapalonym do Chrystusa w niedzielę, a przez resztę dni tygodnia,być niewidzialnym chrześcijaninem...kiedy myślę nad tym,szeptam cicho -Boże,przemów do mnie! A kiedy nie słyszę,wołam znów -Boże,przemów do mnie! I oto Bóg przemawia w ciszy jak błyskawica...jak gwiazda migocze...o Boże,a czy ja Cię wtedy dostrzegam? ...
No tak, czas nareszcie zabrać się do wierszy na 6-grudnia,mam dopiero jeden,a zdałoby się kilka,by potem wybrać,który z nich w domu dziecka powiem dzieciom...Wiem z poprzedniego roku,że ksiądz dyrektor,oddawał głos sponsorowi aby przemówił cokolwiek do wszystkich,a zwłaszcza do dzieci...przypuszczam,że i mnie to nie ominie, a więc myślę też o krótkim przemówieniu...wracajac po pracy do domu,robię co mogę,a tu trzeba chwilkę tym sprawom poświęcić,bo paczki gotowe,kreacja też...otrzymuję telefony z d.dziecka, ja też tam dzwonię,a myślę jeszcze tam jechać na dniach,by się osobiście zobaczyć z ks.dyr.i porozmawiać cokolwiek na ten temat. Mają przyjechać w tygodniu po paczki,a ja czekam i czekam...co też usłyszę,gdy je zobaczą księża jak przyjadą, no to się dowiem... chwytam za pióro i do pisania!...
sobota, 20 marca 2010
Licznik odwiedzin: 99212
| « listopad » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | ||
| 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | |||

lubię poezję,piszę wiersze bez względu na czas,na spacerze,w domu,w podróży itp.wylewam swe emocje na papier,to mnie poprostu cieszy,mam dni,że nie piszę ich czasem ale...bywają i takie,że ich napiszę kilka w jeden dzień o różnej tematyce,o tym co mi serce mówi na codzień,piszę nawet w nocy...bloog założyłam od października br.postaram się go upiększać w miarę,bo mam internet,którego nie miałam do tej pory...mam rodzinę,chodzę na piesze pielgrzymki,chcesz porozmawiać więcej to na gg:8140881
Wiersze nie mogą być wykorzystywane i powielane bez zgody autora.(dz.u.1994 nr.83 z późn.zm.)
wiersze,listy,zapiski z pamietnika i inne ciekawostki
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: